Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Czy sześciolatki zmieszczą się w szkołach?

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 04.01.2008



Nawet ponad trzy tysiące "nadprogramowych" pierwszoklasistów może pójść do szczecińskich szkół jeszcze we wrześniu tego roku. Czy będzie dla nich miejsce? Miasto zamierza przeprowadzić wśród rodziców ankietę

Czy sześciolatki zmieszczą się w szkołach?
Zgodnie z decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej już we wrześniu tego roku do szkół mogą pójść sześciolatki. Dla gmin oznacza to spory problem, bo nie wiedzą, ile dokładnie dodatkowych pierwszoklasistów rozpocznie naukę. W tej chwili bowiem decyzja o posłaniu do szkoły sześciolatka należy do rodziców. Podobnie będzie w 2009 r. i w 2010 r. Dopiero od 2011 r. obowiązek rozpoczęcia nauki obejmie wszystkich sześciolatków.

- Jeżeli Michał nauczy się do tego czasu czytać, a wszystko na to wskazuje, to chciałbym, żeby już w tym roku poszedł do pierwszej klasy - mówi Andrzej, ojciec sześciolatka. - Zerówka byłaby dla niego rokiem straconym, rokiem zabawy, którą można sobie darować.

Podobnie może myśleć więcej rodziców. Ilu? Nie wiadomo. Teoretycznie w Szczecinie we wrześniu naukę mogłoby rozpocząć, oprócz siedmiolatków, także ponad 3 tys. sześciolatków. Z danych Urzędu Statystycznego wynika bowiem, że w 2002 r. w naszym mieście urodziło się 3091 dzieci (to tegoroczne sześciolatki), a z końcem czerwca ub. roku na skutek migracji ludności było ich w mieście nawet więcej, bo 3167. Sześciolatków będzie przybywać. W 2003 r. urodziło się 3275 dzieci, w 2004 - 3327, a w 2005 - 3422 dzieci.

Miasto już zaczęło przygotowania do przyjęcia "dodatkowych" pierwszaków. Do 10 stycznia ma być gotowa analiza demograficzna wszystkich podstawówek, z której urzędnicy dowiedzą się, ilu sześciolatków pójdzie do szkół w poszczególnych rejonach miasta. Urzędnicy wpadli też na pomysł, jak dowiedzieć się, ilu z nich pójdzie w tym roku do szkoły.

- Od pani wiceprezydent usłyszałem, że magistrat przygotowuje ankietę skierowaną do rodziców sześciolatków z pytaniem, czy zamierzają w tym roku posłać dziecko do szkoły - mówi Paweł Bartnik, przewodniczący komisji edukacji w radzie miasta. - Po raz kolejny też podkreślił, że w tej sytuacji należy wstrzymać restrukturyzację (łączenie i likwidację) szkół.

- Bo gdzie my te wszystkie dzieci pomieścimy? - pyta Bartnik. - Oczywiście w następnych latach sytuacja się trochę unormuje, ale w kilku najbliższych, w "okresie przejściowym", nie będzie miejsca dla dzieci, jeśli pozamykamy szkoły!

3100 dzieci to, mówiąc obrazowo, o sześć szkół podstawowych w mieście więcej (licząc po ok. 500 dzieci w każdej). - Sam likwidowałem żłobki jako prezydent - mówi Bartnik. - A teraz okazuje się, że są potrzebne. Gdybym to wiedział te dziesięć lat temu, na pewno wszystkich bym nie pozamykał. Miasto też powinno spojrzeć teraz na szkoły w ten sposób, likwidacja nie może być wartością samą w sobie.

Tymczasem w planach Urzędu Miasta jest zlikwidowanie Szkoły Podstawowej nr 5 przy ul. Królowej Jadwigi, której uczniowie mieliby zostać przeniesieni do SP 61 przy ul. 3 Maja. Paweł Bartnik twierdzi, że prezydent obiecał mu, iż wycofa się z tych planów. Ale magistrat tego nie potwierdza.

- Decyzja jeszcze nie została ostatecznie podjęta. Wymaga to szczegółowych analiz, które w tej chwili prowadzi wydział oświaty - pisała wczoraj na czacie zastępca prezydenta Szczecina Elżbieta Masojć zapytana, czy pójście sześciolatków do szkoły pokrzyżuje restrukturyzacyjne plany urzędników.

Podkreśliła jednak, że restrukturyzację "robić warto, bo (..) dzięki ubiegłorocznej restrukturyzacji w tegorocznym budżecie mamy większe pieniądze na rozwijanie uzdolnień dzieci i wspieranie tych uczniów, którzy mają kłopoty w nauce".

Restrukturyzacja oświaty w Szczecinie trwa już od czterech lat. Tylko w ubiegłym roku miasto chciało zamknąć dwie podstawówki, pięć gimnazjów, osiem liceów profilowanych, dwa przedszkola i jedno liceum ogólnokształcące. Co roku plany miasta napotykały na ostry sprzeciw rodziców, nauczycieli i części radnych. Ostatecznie kurator zablokował likwidację dwóch podstawówek i dwóch gimnazjów, a do tej pory w tych sprawach trwa wymiana pism - zażaleń i opinii między urzędami.

ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net