Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Interes na brudnych ubraniach w akademiku

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 14.05.2008



Mieszkańcy domu studenckiego ,,Kordecki", od kwietnia muszą płacić 5 zł za każde pranie. Darmowe pralki zniknęły z pięter, a w ich miejsce powstała płatna pralnia, której właścicielem jest wiceprzewodniczący uczelnianej rady samorządu studenckiego.

Interes na brudnych ubraniach w akademiku
Mieszkańcy domu studenckiego ,,Kordecki", od kwietnia muszą płacić 5 zł za każde pranie. Darmowe pralki znikły z pięter, a w ich miejsce powstała płatna pralnia, której właścicielem jest wiceprzewodniczący uczelnianej rady samorządu studenckiego.

- Teraz musimy płacić kilkadziesiąt złotych miesięcznie, by kilka razy w miesiącu wyprać ciuchy - mówi Marcin, mieszkaniec "Kordeckiego". - Pochodzę ze Złotowa i jeżdżę do domu raz na trzy miesiące. Muszę prać w Szczecinie.

W największym uniwersyteckim domu studenckim mieszka około 750 żaków. Do tej pory studenci mogli korzystać z publicznych pralek, które stały na piętrach akademika. Każdemu przysługiwały darmowe dwie godziny prania w tygodniu. Za dodatkowe trzeba było zapłacić 2 zł. Chętnych było tak dużo, że studenci zapisywali się w kolejkę.

Nieoczekiwanie w kwietniu ruszyła płatna pralnia. Firmę w akademiku założył Paweł Cichecki - wiceprzewodniczący uczelnianej rady samorządu studenckiego. Kupił trzy przemysłowe pralki. Jedno pranie kosztuje 5 zł. Kolejne 5 zł kosztuje suszenie. W cenie nie ma proszku. Te pralki piorą szybciej, choć na jednym programie. Stare pralki władze akademika przeniosły do innych domów studenckich.

- Rzeczywiście, kolejek nie ma. Ludzie piorą ręcznie, a jak mają coś większego, to jadą do innego akademika - mówi Łukasz z "Kordeckiego". - A najbardziej bulwersuje to, że za pranie musimy płacić studentom.

W kwietniu, w ramach protestu, kilku studentów na swoich balkonach wywiesiło prześcieradła z hasłem: "Stop płatnym pralkom w Kordeckim".

- Od kierowniczki akademika usłyszeliśmy, że jak nie zdejmiemy prześcieradeł, to wylecimy ze studiów - mówi Łukasz.

Kierownik domów studenckich tłumaczy, że uczelnia od dawna przymierzała się do wprowadzenia płatnych pralni, a darmowe pranie było "przejściowe". Przetarg na otwarcie pralni nie odbył się.

- Nie obchodzi mnie, czy firmę prowadzi student, czy ktoś inny. Ten pan sam się zgłosił. Płaci za wynajem pomieszczenia, wodę i prąd - mówi Kazimierz Świrgoń. - Naprawy pralek były finansowane z funduszu domów studenckich. A więc także z pieniędzy studentów, którzy nie prali. Teraz jest sprawiedliwie.

I dalej wymienia zalety płatnej pralni. - Można z niej korzystać przez całą dobę, nie ma kolejek, studenci nie niszczą sprzętu. Właściciel pralni już chce założyć kolejne w pozostałych akademikach.

Młody przedsiębiorca i działacz samorządu studenckiego, nie widzi nic złego w zarabianiu na praniu ubrań kolegów z uniwerku.

- Działalność samorządowa, a firma to dwie różne rzeczy. Z moich informacji wynika, że studenci są zadowoleni. Pralki działają sprawnie i większość studentów z nich korzysta. Nie ma kolejek i zapisów - mówi Cichecki. - Studenci, którzy robią wokół tego szum, są po prostu zazdrośni.

ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net