Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Czy nasze szkoły pomieszczą sześciolatków?

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 01.10.2008



Obniżenie wieku szkolnego może sprawić, że za rok do pierwszej klasy w Szczecinie, oprócz siedmiolatków, pójdzie 1,3 tys. sześciolatków. To tyle co dwie podstawówki

Czy nasze szkoły pomieszczą sześciolatków?
Miasto uspokaja. Lidia Rogaś, dyrektor wydziału oświaty UM w Szczecinie tłumaczy: - Co roku więcej dzieci kończy szkoły, niż rozpoczyna naukę. Wychodzą trzy klasy, a przychodzą dwie.

Z danych GUS wynika, że w 2007 r. w Szczecinie było 21 tys. dzieci w wieku 7-12 lat. Za rok będzie ich niespełna 20 tys. Szczecin nie ma raportu na temat konsekwencji obniżenia progu szkolnego, ale urzędnicy policzyli potencjalnych pierwszoklasistów. Według nich, we wrześniu naukę rozpocznie ok. 3,1 tys. siedmiolatków i ok. 1,3 tys. sześciolatków, tj. 30 proc. dzieci urodzonych w 2003 r. (3144 dzieci).

Sześciolatki idą do szkół na mocy ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Edukacji. Przez trzy lata do pierwszych klas będą szły dzieci siedmioletnie oraz część z dzieci młodszych o rok. We wrześniu 2009 r. naukę będą mogły rozpocząć sześciolatki, które urodziły się do końca kwietnia 2003 r. To pierwszy etap obniżania progu szkolnego. Wszystkie sześcioletnie dzieci trafią do szkół we wrześniu 2012 r. Do tego czasu decyzja o wcześniejszym posłaniu dziecka do szkoły będzie należała do rodziców.

1,3 tys. szczecińskich sześciolatków to 54 klasy. Urzędnicy zapewniają, że szkoły nie będą musiały specjalnie się szykować na ich przybycie - prawie wszędzie już działają "zerówki" (w 43 z 45 szkół).

- Szkoły mają wydzielone miejsce dla najmłodszych klas, małe toalety, specjalnie przygotowane miejsca do zabawy i niższe ławeczki. Oczywiście klasy będą musiały być doposażone w sprzęt odpowiadający sześciolatkom, ale na to mają się znaleźć pieniądze w ministerstwie - mówi Rogaś.

W SP 11 przy ul. Emilii Plater od kilku lat stoją puste sale, które mogłyby zostać przygotowane na przyjęcie większej liczby pierwszaków.

- Część klas jest niewykorzystana. Wystarczy je tylko przyszykować pod kątem sześciolatków. Teraz mamy 588 dzieci, a jeszcze kilka lat temu było ponad 700 - mówi Teresa Kustra, wicedyrektor szkoły. - Najmłodsze dzieci mają oddzielny korytarz i osobne wejścia. Jest stołówka i świetlica. Zadowoleni są nauczyciele, którzy z powodu małej ilości dzieci nie mają pełnych etatów.

Problem mogą mieć jednak mniejsze szkoły, które już teraz są prawie pełne lub przepełnione (np. SP 63 przy ul. Grodzkiej, SP 59 przy ul. Dąbskiej w Kijewie).

Władysława Użarowska, dyrektor SP 63 mówi:

- Jedno pomieszczenie dla sześciolatków znajdziemy, ale nie więcej. Kłopot może być ze świetlicą, bo już zapisanych jest ponad setka dzieci, a korzystamy z zaledwie dwóch pomieszczeń. Jedno z nich zostanie przygotowane na klasę dla sześciolatków. Nie wiem, gdzie się wtedy pomieścimy.

- Dla takich szkół będziemy szukać indywidualnych rozwiązań - odpowiada Lidia Rogaś. - Szkoła w Kijewie jest specyficzna, bo wokół powstały duże osiedla mieszkaniowe TBS. Na razie zmieniliśmy jej rejonizację. Miasto planuje także rozbudowę tej szkoły w 2010 r.

ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2018. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net