Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Licea wyłącznie dla orłów?

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 14.11.2008



Co najmniej 150 punktów muszą uzbierać absolwenci gimnazjów, by myśleć o nauce w renomowanym szczecińskim ogólniaku. Są i takie licea, które przyjmują uczniów z 30 punktami. Co by było, gdyby wprowadzić jeden próg punktowy? W Bydgoszczy sądzą, że to sposób na podniesienie poziomu nauczania.

Licea wyłącznie dla orłów?
Rekrutację do szczecińskich liceów od pięciu lat przeprowadza system komputerowy. Pod uwagę bierze ilość punktów uzyskanych przez gimnazjalistów. Maksymalnie uczeń ma szanse na 200 pkt (100 z egzaminów na koniec gimnazjum, 80 za oceny z wybranych przedmiotów i 20 pkt za dodatkowe osiągnięcia, np. tytuł finalisty olimpiady). Do ogólniaków mogą startować wszyscy gimnazjaliści. Minimalny próg punktowy, który w danej szkole trzeba osiągnąć, tworzy się naturalnie. Jak? W szkole X jest 60 miejsc, wnioski o przyjęcie składa 120 osób. Przyjmowanych jest 60 najlepszych uczniów. Liczba punktów najsłabszego to właśnie ten naturalny próg minimalny.

W ten sposób powstały ogromne różnice między poszczególnymi szkołami: do jednych idą zdolni, w innych gromadzą się ci mniej utalentowani. Aby dostać się do klasy olimpijskiej w XIII LO w tym roku, trzeba było uzbierać 200 pkt. Co najmniej 150 pkt - by rozpocząć naukę w II LO przy ul. Henryka Pobożnego, V LO przy ul. Ofiar Oświęcimia i IX LO przy pl. Mariackim. W niektórych szkołach próg minimalny kształtował się na poziomie 30-50 pkt. Tak było m.in. w XXIII LO przy ul. Budziszyńskiej, XXV LO przy ul. 3 Maja, XX LO przy ul. Sowińskiego, XV LO przy ul. Kusocińskiego i VIII LO przy ul. Królowej Jadwigi. W tym roku spośród 5,2 tys. absolwentów gimnazjów, prawie połowa została przyjęta do liceów, 1,5 tys. rozpoczęła naukę w technikach, a ok. 500 w szkołach zasadniczych.

Część samorządów w Polsce zdecydowała się ustalić sztywny próg punktowy, poniżej którego gimnazjalista nie ma szans na naukę w liceum. Władze Bydgoszczy chcą, by w liceach mogli uczyć się tylko ci gimnazjaliści, którzy uzbierali w rekrutacji co najmniej 100 pkt. W Łodzi próg istnieje już od dwóch lat - to 75 pkt. Jakie są argumenty zwolenników tego rozwiązania? Według nich, próg minimalny to wyższa jakość kształcenia w liceach, a jednocześnie możliwość wysłania do pustawych zawodówek uczniów słabych; podkreślają, że w ten sposób zmniejszy się liczba bezrobotnych bez zawodu - ludzi, którzy zdają maturę, a na studia się już nie dostają. Przyznają, że część najsłabszych liceów, z powodu braku chętnych, może zostać zamknięta.

Czy wprowadzenie "sztywnych progów" to dobry pomysł?

Robert Grabowski, Biuro Promocji i Informacji UM

W tej chwili wydział oświaty nie rozważa wprowadzenia odgórnie ustalonego progu punktowego. Mogłoby to doprowadzić do drastycznego zmniejszenia liczby oddziałów w liceach ogólnokształcących, a to z kolei wpłynęłoby na zatrudnienie w tych placówkach. Oczekiwania społeczne są inne. Licea nadal są chętnie wybierane przez młodzież. Jedynie dyrektorzy pojedynczych szkół rozważali wprowadzenie progów punktowych, ale z reguły dotyczyło to tych placówek, które i tak mają bardzo wysokie, naturalnie ukształtowane progi punktowe. Zatem wprowadzanie sztucznego progu mija się z celem.



Jolanta Psiorz, dyrektorka XXV LO

Dla mojej szkoły narzucony odgórnie wysoki próg punktowy oznaczałby problem z naborem. Nie jest tajemnicą, że trafiają do nas uczniowie z niskimi wynikami. Ale są wśród nich osoby, które kończą szkołę z wyróżnieniem i studiują z powodzeniem. Różne są przyczyny niepowodzeń uczniów w gimnazjum. Licea dają im szansę nadrobienia straconego czasu. Są też uczniowie, którzy nie mogą uczęszczać do szkół zawodowych i techników z powodu zdrowia. Mogą uczyć się u nas. Ustanowienie sztywnego progu zagęściłoby szkoły zawodowe i zmusiłoby młode osoby do zdobycia konkretnego zawodu. Pomysł jest ciekawy, ale wymagałby głębokiego zastanowienia.

ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2018. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net