Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Elżbieta Masojć: Nie będę już zamykać szkół

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 02.09.2009



- Odczuwam zaufanie prezydenta miasta - mówi w nowym roku szkolnym wiceprezydent ds. oświaty. - Myślę, że odpowiada mu mój sposób prowadzenia oświaty, poprawność finansowa i kierowania budżetem

Elżbieta Masojć: Nie będę już zamykać szkół
Odpowiedzialna za szczecińską oświatę wiceprezydent Elżbieta Masojć zapowiada, że przez najbliższe dwa lata do pomysłów likwidacji szkół magistrat nie powróci. Zapowiada inwestycje i poprawę atmosfery w placówkach.

Rozmowa z wiceprezydent Szczecina ds. oświaty

Mikołaj Radomski: Jaki będzie rok szkolny 2009/2010?

Elżbieta Masojć: Bardzo dobry - ze względu na budżet oświaty. Mamy zagwarantowane 142 mln zł z kasy miasta oraz subwencję oświatową. Spodziewamy się także dodatkowych środków unijnych. Planujemy w tym roku wydać 8,5 mln zł na doposażenie szkolnych gabinetów w pomoce dydaktyczne. Do końca listopada zostanie oddanych pięć osiedlowych centrów sportu i siedem „orlików”. Gimnazjum nr 18 zostanie dostosowane do potrzeb dzieci niepełnosprawnych: zbudujemy windę i podjazdy. Oczywiście będziemy kontynuować także programy jakościowe. W tym roku rusza klasa dwujęzyczna z językiem francuskim w SP 74 na os. Bukowym. Będziemy chcieli poprawić także bezpieczeństwo. Za 600 tys. zł wymienimy stary i uzupełnimy monitoring w szkołach, w których go jeszcze nie było. W przyszłym roku kamery pojawią się też w przedszkolach. Pół miliona będziemy chcieli przeznaczyć na zakup jachtów dla euroregionalnego centrum żeglarskiego. To tylko część z inwestycji, która wpłynie na poprawę jakości szczecińskiej oświaty i zwiększenie oferty edukacyjnej dla naszych dzieci.

Jakie są priorytety na ten rok?

- Priorytetem są gimnazja. Będziemy zwracać szczególną uwagę na jakość kształcenia, ofertę edukacyjną oraz realizację programów wychowawczych. Wszystkie gimnazja będą pod tym kątem ocenione. Druga ważna sprawa to profilaktyka zdrowia. We wrześniu rusza program "Owoce w szkole", dzięki któremu uczniowie będą dostawać warzywa i owoce. Podpisaliśmy także umowę z wojewódzkim szpitalem onkologicznym. Do szkół przyjdą młodzi lekarze i będą rozmawiać z uczniami na temat zdrowego życia oraz profilaktyki nowotworowej.

Czy planuje pani likwidację placówek, np. popularnego "Maciusia"? Tego obawiają się rodzice i nauczyciele - po zmianie na stanowisku dyrektorki.

- Absolutnie nie. To jest jakiś wymysł. Nie wiem, skąd się wziął. Nie ma żadnych podstaw, by myśleć, że "Maciuś" zostanie zamknięty. W imieniu prezydenta zapewniam wszystkich, że w najbliższych dwóch latach szkoły nie będą zamykane. Takich planów nie ma już więcej na czas kadencji prezydenta Krzystka.

Mało sześciolatków poszło do pierwszej klasy, choć miasto o to zabiegało. Jest pani rozczarowana?

- Informacje o możliwości posłania dziecka do szkoły rok wcześniej nie do końca były jasne. Rodzice byli nieufni. Po trosze ich rozumiem. Ustawa została przygotowana na ostatnią chwilę. Decyzje zapadły późno, bo w kwietniu. Samorządy nie mogły się dobrze przygotować. A co dopiero rodzice. To był błąd, który zadecydował o tym, że zainteresowanie jest małe. Będziemy jednak pracowali nad tym, by przekonać rodziców do wysłania dzieci do szkół rok wcześniej. Mam nadzieję, że już za rok będzie więcej sześciolatków w pierwszych klasach.

Nie boi się pani, że prezydent Krzystek powoła doradcę ds. oświaty?

- Absolutnie się tego nie boję. Z tego co mi wiadomo, to nigdy nie był taki planowany. Myślę, że pan prezydent i cały wydział oświaty, który mi podlega, ocenia mnie bardzo pozytywnie.

Czuje się pani doceniona, że takiego doradcy prezydent nie powołał [po powołaniu doradcy ds. kultury do dymisji podał się wiceprezydent Tomasz Jarmoliński - przyp. red.]?

- Odczuwam zaufanie prezydenta. Myślę, że odpowiada mu mój sposób prowadzenia oświaty, poprawność finansowa i kierowania budżetem. Prezydent zna mój charakter. Wie, że osoba, która stanęłaby obok mnie, łatwo by sobie ze mną nie poradziła.

ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net