Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Rokosz w muzycznej oświacie?

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 22.09.2009



Dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Szczecinie chce odłączyć szkołę od miasta i przenieść pod skrzydła Ministerstwa Kultury.

Rokosz w muzycznej oświacie?

W tej sprawie wysłał pismo do prezydenta miasta i ministra kultury. - Przed rozmową z przełożonymi nie chcę się na ten temat publicznie wypowiadać - ucina Paweł Majewski, dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia przy al. Wojska Polskiego.

Sprawy nie chce też komentować Urząd Miasta. - Nie będziemy zajmować stanowiska, co do kwestii stawianej przez dyrekcję i radę pedagogiczną szkoły, do czasu wyjaśnienia trudnych sytuacji zaistniałych w szkole, a dotyczących dzieci - informuje Robert Grabowski z Biura Promocji i Informacji Urzędu Miasta.

Zdzisław Bujanowski, dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej w Ministerstwie Kultury, które zajmuje się podległym mu szkolnictwem artystycznym, stwierdza: - Teoretycznie, za porozumieniem ministerstwa i samorządu, zmiana organu prowadzącego jest możliwa, ale muszą być do tego racjonalne przyczyny.

W ostatnich pięciu latach były takie dwa przypadki: w Zabrzu i Bytomiu. - Ja uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest, by Ministerstwo Kultury było organem prowadzącym dla wszystkich szkół artystycznych w Polsce - mówi Jolanta Sznajder, dyrektorka Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II Stopnia w Bytomiu, które przechodzi pod skrzydła ministra od 1 stycznia. - CEA rozumie specyfikę tego typu szkolnictwa. A samorządy wrzucają nas do jednego worka oświatowego.

W Szczecinie społeczność w szkołach muzycznych narzeka na niestabilną sytuację. Krytykowany był pomysł połączenia Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I Stopnia przy ul. Śmiałego z Państwową Szkołą Muzyczną I Stopnia przy al. Wojska Polskiego (ostatecznie miasto się z tego wycofało). Burzliwie przyjęte zostało postanowienie dyrektorki wydziału oświaty Lidii Rogaś, która nakazała zrezygnować nauczycielom muzyki z części zajęć, jeśli liczba godzin pracy przekracza w sumie półtora etatu. Nauczyciele i prawnicy ZNP orzekli, że to działanie jest bezprawne. Ich opinię potwierdziło też MEN. Rogaś ostatecznie wycofała się ze swojego pomysłu.

Przejście pod skrzydła Ministerstwa Kultury wcale nie gwarantuje szkole poprawy sytuacji. Podległy resortowi Zespół Szkół Muzycznych im. Feliksa Nowowiejskiego od lat bezskutecznie stara się w ministerstwie o pieniądze na gruntowny remont zabytkowego pałacyku przy ul. Staromłyńskiej.

- To jest zjawisko, z którym spotykam się po raz pierwszy od kilkunastu lat - mówi o "rokoszu" muzycznej podstawówki Paweł Bartnik, przewodniczący komisji kultury i oświaty szczecińskiej rady miasta. - Pamiętam, że kiedy w połowie lat 90. samorządy przejmowały instytucje państwowe, to niektóre się przed tym broniły. Potem jednak okazało się, że to samorządy lepiej o nie dbały niż państwo, dawały więcej pieniędzy, bardziej zależało im na sukcesie swoich placówek. Teraz po kilkunastu latach to jest pierwsze zjawisko, z którym mam kontakt, że szkoła muzyczna wolałaby wrócić do ministra kultury.


ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net