Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Masojć: Nie wszyscy muszą śpiewać

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 08.01.2010



Przymus źle działa na młodzież. Nie będziemy centralnie wysyłać dzieci na koncerty i spektakle, bo możemy je zniechęcić - uważa wiceprezydent Elżbieta Masojć

Masojć: Nie wszyscy muszą śpiewać

Polskie szkolnictwo zaniechało edukacji artystycznej. Czy Szczecin ma szanse to zmienić? Wczoraj wywiadem z Sylwestrem Ostrowskim rozpoczęliśmy dyskusję na ten temat. A ten proponuje program zwiększający działania artystyczne w szkołach, np. konsultacje z autorytetami, projekty kulturalne, klasy artystyczne. Przekonuje, że lepiej wykształcona artystycznie młodzież ma lepsze wyniki w innych przedmiotach.

Za kształtowanie polityki oświatowej odpowiada wiceprezydent Elżbieta Masojć.

Rozmowa z Elżbietą Masojć

Mikołaj Radomski: Czy w szkołach jest odpowiednia liczba zajęć artystycznych?

Elżbieta Masojć, zastępca prezydenta ds. oświaty: Obowiązkowy przedmiot "sztuka" nie wyczerpuje wszystkich potrzeb dzieci. Nie kształci umiejętności, o które w wychowaniu młodego człowieka nam chodzi. Zauważyło to Ministerstwo Edukacji Narodowej. Reforma programowa zakłada zwiększenie liczby godzin edukacji muzycznej i plastycznej w klasach 1-3 w szkołach podstawowych. Prawdą jest, że dwa pokolenia nam uciekły i nie odczuwają potrzeb uczestniczenia w życiu artystycznym i kulturalnym. Nasze dzieci musimy wychowywać inaczej.

Czy wie pani, ile razy w roku uczniowie odwiedzili instytucje kultury?

- Mamy takie dane za rok szkolny 2008/2009. Przedszkolaki były w kinie, teatrze, filharmonii i muzeach ponad 500 razy. W podstawówkach było ponad 2 tys. takich wyjść, a w gimnazjach - ponad tysiąc. W poprzednim roku szkolnym z oferty kulturalnej skorzystało 10,7 tys. uczniów.

Czyli co piąty. To bardzo mało.

- Nie dramatyzowałabym. To nie jest bardzo mało. Te liczby odnoszą się do uczestnictwa w kulturze. Czym innym jest edukacja artystyczna w szkołach. W każdej szkole organizowane są przedstawienia, festiwale, konkursy recytatorskie, lekcje tańca. Wiele rzeczy dzieje się poza wiedzą wydziału oświaty. Oczywiście wyjść do teatrów mogłoby być więcej. Są szkoły, które uczestniczą w życiu kulturalnym częściej. Ale są też takie, jak na przykład szkoły sportowe, które uczestniczą rzadziej.

Ale uczestnictwa w kulturze można nauczyć.

- Uważam, że przymus nie jest najlepszym sojusznikiem edukacji. Nie będziemy centralnie wysyłać dzieci na koncerty i spektakle, bo możemy je zniechęcić. Nie o taki program edukacji artystycznej w Szczecinie mi chodzi. Naszym zadaniem jest stworzenie szerokiej oferty edukacji artystycznej. Przekonywanie do uczestnictwa w kulturze zostawmy rodzicom i instytucji Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

To dlatego miasto nie dopłaci do biletów do teatrów i filharmonii dla uczniów?

- Gremialne wychodzenie nie jest najlepszą metodą wychowania uczestników kultury. Tak uważają sami dyrektorzy szkół. Zakup biletów byłby czymś najprostszym. To nie jest kwestia braku pieniędzy, bo to nie jest duży wydatek. Tu chodzi o to, że przymus źle działa na młodzież. Sytuacja, w której my kupimy bilety, uczniowie pójdą, a dyrektor pochwali się tym, nie jest dobra. Pozostaje pytanie, czy po takim koncercie którekolwiek dziecko będzie chciało pójść jeszcze do filharmonii z własnej woli? Zadaniem gminy jest przygotowanie młodzieży do świadomego wyboru. Proszę zwrócić uwagę, że na koncerty otwarte ciągle przychodzą te same osoby. Uczniowie szkół muzycznych z rodzicami.

To na czym polega nowy program edukacji artystycznej?

- Główne cele to rozwój i promocja szkolnictwa artystycznego oraz poszerzenie oferty edukacyjnej dla utalentowanej młodzieży. Zaczniemy od szkół podstawowych. Stworzyliśmy dwa podstawowe projekty: innowacji pedagogicznych oraz cykl koncertów i wystaw "Dzieci dzieciom". Innowacje zostaną wprowadzone od 1 września 2010 r. Do końca marca dyrektorzy mają czas na ich przygotowanie. To będą dodatkowe godziny dla nauczycieli na programy nauczania artystycznego, np. robienie witraży. Jeżeli znajdzie się nauczyciel, który ma pomysł, dostanie godziny i pieniądze. Innowacje będą odbywać się w ramach zajęć obowiązkowych. Pieniądze są. Ile dodamy, zależy od nauczycieli i dyrektorów. Taki program już z sukcesem realizowany jest w SP 61.

Drugi pomysł to cykl imprez "Dzieci dzieciom". Uczniowie szkół muzycznych będą jeździć z koncertami do szkół powszechnych. Koncerty będą odbywać się także w szkołach muzycznych, w Pałacu Młodzieży, na Różance. To będą koncerty niekoniecznie trudne, adresowane do dzieci, np. chopinowskie. Podobne zadanie dostaną uczniowie liceum plastycznego.

Miasto nie mogłoby dodać obowiązkowej lekcji muzyki lub plastyki w każdej szkole?

- Nie uważam, że wszystkie dzieci muszą przymusowo śpiewać czy rysować. Powinny mieć możliwość wyboru zgodnie ze swoimi potrzebami. Nic centralnie nie narzucamy. Mam nadzieję, że wprowadzane programy wywołają efekt kuli śnieżnej.


ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net