Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Jej wysokość Wikipedia

Szczeciński Informator Edukacyjny, 20.01.2011



Dokładnie 10 lat temu (15 stycznia 2001 r.) powstała Wikipedia, która bezsprzecznie stała najpopularniejszym źródłem wiedzy w internecie. Czy powinniśmy się wstydzić polskiej Wikipedii? Które artykuły zaistniały w światowych mediach? I wreszcie co sądzą o niej polscy uczniowie i nauczyciele?

Jej wysokość Wikipedia

Wikipedia w sosie polskim

Okazuje się, że jesteśmy jedną z wikipediowych potęg. Pod względem liczby artykułów zajmujemy czwarte miejsce na świecie. Najwięcej artykułów zostało opublikowanych oczywiście w języku angielskim (ponad 3,5 miliona), na podium znajduje się również język niemiecki (1,2 miliona) i francuski (1,1 miliona). Zaraz za pudłem znajduje się właśnie pl.wikipedia z liczbą 766 tys. artykułów. Zaskoczeniem może być fakt, że wyprzedziliśmy hiszpańskojęzyczną Wikipedię (dopiero siódme miejsce i 700 tysięcy artykułów).

Ogółem Wikipedia redagowana jest obecnie w 278 językach (choć w języku Herero istnieje wyłącznie strona główna). Pojedyncze artykuły napisali wikipedyści posługujący się językami Kanuri, Muscogee, Hiri Motu, Kuanyama i Afar (strony widnieją w statystykach Wikipedii , choć nie są jeszcze widoczne dla przeciętnego użytkownika)

Wikipedystyczne pomówienia

Zdarza się, że wikipedyści wzbogacają teksty (niekoniecznie swoje własne) zupełnie niewiarygodnymi dodatkami. Jednym z najbardziej makabrycznych pomówień w Wikipedii (choć trzeba przyznać, że bardzo zabawnym) było wzbogacenie biografii piosenkarza Robbiego Williamsa o pewien szczegół z lat jego młodości. Otóż według Wikipedii miał w latach młodości utrzymywać się z pokazowego odgryzania głów chomikom w pubach w Stoke i okolicach.

W lutym 2006 r. na anglojęzycznej Wikipedii przez jeden tydzień "wisiała" również informacja o tym, że jakoby na ścianach pokoju nastoletniego Tony'ego Blaira miały wisieć plakaty z Adolfem Hitlerem. Dodatkowo w tym samym czasie pojawiły się dopiski, że Blair rozpoczął "fałszywą" wojnę z Saddamem Husseinem (jednym z założeń Wikipedii jest neutralność). Powszechnie sądzono, że za edycją tekstów na temat ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii bezpośrednio stoją jego polityczni konkurenci. Plotkę potraktowano poważnie i odpowiednie służby sprawdzały, czy IP edytorów nie pochodzą z budynków Izby Gmin (ślady podobnego politycznego skandalu w USA doprowadziły właśnie do osób pracujących na Kapitolu).

Inną ciekawostką było to, że przez pewien czas antyczny filozof Platon stał się hawajskim surferem i prezenterem pogody .

Podryw na Wikipedię

Bardzo kreatywnym wykorzystaniem Wikipedii popisał się niejaki Alan Mcilwraith. Otóż biografia tego Szkota przedstawiała się w Wikipedii niezwykle interesująco. Miał on być oficerem brytyjskiej armii (w stopniu kapitana), który "był znany z tego, że ryzykował własnym życiem, by chronić swoich ludzi, za co został odznaczony DSO". W biografii znalazło się również miejsce na opis historii, w której kapitan sir Alan miał z gołymi rękoma miał rzucić się na uzbrojonego napastnika, który atakował kobietę. To również sir Alan Mcilwraith miał wykrzyczeć ambasadorowi USA w Afganistanie (podczas konferencji ONZ), że powinien "zejść z wieży z kości słoniowej i spojrzeć na los zwykłych mieszkańców tego kraju". Mcilwraith wiedział co mówi, ponieważ sam służył w tym kraju (miał również walczyć m.in. w Kosowie i Sierra Leone). Biografii dopełniała fotografia bohatera w reprezentacyjnym mundurze.

Okazało się, że Szkot tak naprawdę pracował w call center w firmie Dell, gdzie (zapewne równie bohatersko) pomagał użytkownikom tych komputerów rozwiązywać problemy z nimi. Mundur i medale kupił na eBay'u. Niestety mitomana wytropiły brytyjskie brukowe i stracił pracę i narzeczoną. Na Wikipedii biografia Alana Mcilwraitha wciąż jest, choć pewnie się już nią nie chwali przed kobietami.

Nie taka Wiki straszna

Czy Wikipedię można wykorzystywać w nauce? Powyższe przykłady mogłyby wskazywać, że niekoniecznie. A może są to tylko wyjątki potwierdzający regułę. Rzetelność Wikipedii starali się sprawdzić naukowcy. Porównali artykuły z Wikipedii, Encyklopedii Britannica, The Dictionary of American History oraz American National Biography Online z wieloma innymi źródłami historycznymi i naukowymi. Okazało się, że spośród badanych pozycji, rzeczywiście najmniej można było polegać na Wikipedii, której trafność wynosiła 80 proc. Rzetelność pozostałych encyklopedii oceniono na 95-96 proc. Warto nadmienić, że nie można z tych badań wyciągać uogólniających wniosków, ponieważ przeanalizowano tylko 9 haseł-artykułów (choć jak twierdzą naukowcy z Harford Community College, zrobiono to bardzo dokładnie).

Na stronach naszego serwisu GazetaEdukacja.pl we wrześniu i październiku 2010 r. prowadziliśmy ankietę "Badamy Polską Szkołę", w ramach której pytaliśmy również o Wikipedię. W ankiecie wzięło udział 750 uczniów, 471 nauczycieli i 751 rodziców.

Okazało się, że do odrabiania lekcji Wikipedię (lub podobne źródła) wykorzystuje aż 79 proc. uczniów. Czy jej ufają? Raczej nie. Aż 60 proc. sprawdza poprawność haseł w innych źródłach, gdy te budzą ich wątpliwości. 13 proc. uczniów zawsze weryfikuje hasła z Wikipedii, a 21 proc. raczej tego nie robi.

Nauczyciele również korzystają z Wikipedii (lub z podobnych źródeł). Przyznaje się do tego 85 proc. z nich. Okazuje się, że nauczyciele mają tylko nieco bardziej krytyczny stosunek do Wikipedii od swoich podopiecznych. 60 proc. nauczycieli sprawdza poprawność haseł, gdy te budzą ich wątpliwości. 20 proc. zawsze weryfikuje je z innymi źródłami, a "raczej nie weryfikuje" 9 proc. z nich.

Sami nauczyciele przyznają, że Wikipedia jest genialnym narzędziem w edukacji. Dobrym podsumowaniem dnia Wikipedii może być wypowiedź Witolda Kołodziejczyka, dyrektora szkoły Collegium Futurum w Słupsku, dla "Gazety Wyborczej" ( Skończmy wojnę z Wikipedią w szkołach!). - Wikipedia to taki globalny nauczyciel - wielki dar internetu. Przede wszystkim jako źródło informacji, ale również jako pretekst i pole do nauczania krytycznego podejścia do źródeł wiedzy. Tymczasem na różnych konferencjach nauczycieli, gdy pada słowo Wikipedia, to głównie w kontekście błędów. No pewnie, że błędy będą. Przecież tę encyklopedię redagują internauci, a nie znamienici encyklopedyści. Ważne, że ci internauci - często pasjonaci swoich, czasem wąskich, dziedzin - szybko wyłapują fałsz w hasłach, które ich interesują, i je poprawiają.


ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Szczeciński Informator Edukacyjny


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net