Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

Polscy uczniowie idą do niemieckich zawodówek

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 13.07.2011



W poniedziałek pierwsi chętni podpisali umowy. Firmy z Torgelow sponsorują im intensywny kurs języka.

Polscy uczniowie idą do niemieckich zawodówek

- Zamiast uczyć się w Polsce i dopiero po szkole szukać pracy za granicą, lepiej od razu tam iść - uważa Sławomir Staniszewski z Polic. Jego syn Adam od września zacznie naukę w Torgelow (ok. 60 km od Szczecina). Zachęciła go firma Me-Le. Adam i dwóch innych nastolatków będą się kształcić w zawodzie mechanik monter urządzeń klimatyzacji i systemów grzewczych. W poniedziałek podpisali umowę na pół roku. Kolejnych czterech polskich uczniów od 1 września w Eisengiesserei Torgelow (odlewni żelaza) będzie się uczyć mechaniki maszyn odlewniczych. Obie firmy współpracują. Finansują kurs języka. Do uczniów przyjeżdżali do Polic nauczyciele z Niemiec. W sierpniu druga część kursu - w Ueckermünde.

- Mam nadzieję na lepszą przyszłość - mówi Adam Staniszewski. - Będę się starał o stałą pracę w Me-Le.

Podobne nadzieje ma Piotr Żuk ze Szczecina, którego zachęcili rodzice. Po gimnazjum planował naukę w polskim liceum, ale gdy zapoznał się z ofertą Me-Le, chce tam zdobyć zawód.

Od września zaczną naukę: praktyczną i teoretyczną zgodnie z niemieckim systemem podwójnego kształcenia. Ci z Me-Le mają praktykę w Torgelow, a potem cykle nauki w Greifswaldzie (pierwszy dwa tygodnie). Jeśli dojdą do dalszych etapów, będą praktykować w różnych miastach, gdzie firma ma kontrakty. Ci z odlewni i naukę, i praktykę mają w Torgelow. Czeka ich czteromiesięczny okres próbny. Jeśli zyskają dobrą opinię, podpiszą umowy do końca szkoły.

- Mamy zasadę: dobrych nie wysyłamy do konkurencji - mówi Hartmut Altermann, szef ds. personalnych Me-Le. - Zgodnie z nią najlepszym zaoferujemy po szkole pracę.

Altermann wyjaśnia, że w Niemczech brakuje chętnych do nauki zawodu. Bliskość Polski podsunęła im pomysł, by zapraszać uczniów. W przyszłości chcą wejść jako wykonawcy na polski rynek, więc polscy pracownicy będą atutem.

Uczeń polskiej zawodówki w pierwszej klasie dostaje ok. 120 zł zapłaty dla młodocianych pracowników. Może się starać (jeśli rodzice mają niskie dochody) o stypendium i zasiłek. Pierwszoklasista praktykujący w Me-Le dostaje ok. 330 euro, a w odlewni ok. 465 euro (stawki zależą od zawodu). Polscy uczniowie muszą jednak sami zadbać o mieszkanie (firmy pomogą je wynająć), wyżywienie i dojazdy do szkoły. Można też liczyć na zasiłek (uzależniony od dochodu rodziny) - maksymalnie 460 euro. Oblicza się go dodając: koszty wynajęcia mieszkania, wyżywienia, dojazdów do szkoły, raz w miesiącu dojazdu do domu rodziców, wyprawki na podręczniki, a odejmując: to, co uczeń dostaje od firmy (w tym delegacje) i tyle, ile ponad 1060 euro zarabia każde z rodziców.

Torgelow realizuje pilotażowo projekt przez kontakty z gminą Police. Klaudia Wildner-Schipek z Urzędu Miejskiego w Policach mówi, że niemieckie firmy już myślą o następnym roku szkolnym. Rozważają starania o tych, którzy w Polsce chcą iść do technikum. Bo z dziesięciu kandydatów do zawodówek (z dobrymi ocenami) już po wstępnych kwalifikacjach zostało siedmiu.

Czesław Gargula, dyrektor Zespołu Szkół Rzemieślniczych w Szczecinie i wojewódzki koordynator kształcenia zawodowego młodocianych przed tegorocznym naborem z obawą patrzył na plany Niemców. Przypominał, że polskie zawodówki też muszą już walczyć o ucznia (w latach 90. w województwie było ok. 8,5 tys. młodocianych pracowników, obecnie ok. 4 tys.). Teraz jest spokojniejszy.

- Widzę nawrót zainteresowania zawodówkami - mówi Gargula. - Mam o klasę więcej, niż planowałem. Ale ciągle są szkoły, którym zabrakło chętnych.


ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2019. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net