Witamy w Szczecińskim Informatorze Edukacyjnym. Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się.

Przydatne informacje

Zapraszamy do zapoznania się z naszym nowym działem, gdzie zgromadziliśmy bazę przydatnych informacji.

reklama szczecin

Może być i kwadrans dla przedszkolaka

Gazeta Wyborcza - Szczecin, 04.09.2011



- Dyrektor przedszkola kazała mi podpisać umowę od pełnej godziny do pełnej. A ja przywożę syna 20 po siódmej, a odebrać mogę najwcześniej kwadrans po drugiej - mówi wzburzony ojciec pięciolatka. - Co przedszkole na to? Kazali mi wykupić kolejną godzinę.

Od 1. września 2011 obowiązują nowe zasady opłat za przedszkola. Wciąż budzą wiele wątpliwości. Rodzice skarżą się na absurdy.

Wspomniany ojciec pięciolatka:

- Dlaczego mam płacić za trzy dodatkowe godziny, od godz. 7 do 15 [pięć godzin jest bezpłatnych - red.], skoro de facto potrzebuję dwóch [od 7.30 do 14.30 - red.]. To jakiś absurd. Wszyscy rodzice mają się meldować punktualnie na siódmą lub na ósmą? A potem wszyscy jednocześnie odbierać dzieci o 15? - pyta poirytowany.

Inni wskazują kolejny problem: co zrobić, jeśli podpisało się umowę np. na godz. 8-16, ale przed przedszkole zajedzie się kilkanaście minut przed ósmą (bo np. danego dnia były mniejsze korki na drogach)?

- Będę czekała z dziećmi w samochodzie - komentuje pani Iwona, mama dwójki przedszkolaków.

Zamieszanie to efekt zmiany przepisów regulujących działalność publicznych przedszkoli. Przed wakacjami rodzice płacili zryczałtowaną opłatę miesięczną (niecałe 200 zł), do tego dochodziły koszty posiłków (ok. 5 zł za dzień) i dodatkowych zajęć (np. nauki języka angielskiego). Czy dziecko było odbierane o godz. 14, czy 16 - rodzice płacili tyle samo.

Od 1 września pięciogodzinna podstawa programowa (w godz. 9-14) jest za darmo. Za każdą dodatkową godzinę pobytu w przedszkolu stawka wynosi 2,90 zł. Jak długo dziecko będzie przebywało w przedszkolu, rodzice muszą określić w umowie podpisanej z dyrektorem placówki (na jej podpisanie mają tylko pięć dni - jeśli tego nie zrobią, oznaczać to będzie rezygnację z usług placówki).

Załatwiać te formalności można było od poniedziałku, ale wielu rodziców czekało z podpisywaniem umów do 1 września.

Zadzwoniliśmy do dyrektorki przedszkola, która - jak wynikało z relacji czytelnika - nie chciała podpisywać umów, w których czas pobytu dziecka zaczynał się od "połówki" godziny. Była zbyt zajęta, żeby z nami porozmawiać (miała przed gabinetem kolejkę rodziców z umowami do podpisania). W kilku innych placówkach dyrektorzy też nie chcieli rozmawiać o problemach zgłaszanych przez rodziców. Udało się dopiero w przedszkolu nr 18 przy ul. Unisławy.

- Ja podpisuję umowy także na połówki, czyli np. od 7.30 do 15.30. Jeśli ktoś się spóźni albo przyjedzie kilka minut za wcześnie, nikt z tego afery nie robi. Przecież chodzi o to, by ludziom życie ułatwiać, a nie utrudniać - wyjaśnia Agnieszka Czeglik, dyrektorka "Wesołej Osiemnastki". - Na naradzie dyrektorów w Urzędzie Miasta była prezentacja i tam właśnie pojawił się przykład z godz. 7.30. Nie ma z tym problemu.

Okazuje się, że dyrektorzy mogą podpisywać umowy nie tylko z połówkami godzin, ale nawet "ćwiartkami". Takie jest oficjalne stanowisko miasta.

- Przedszkola mają się dostosować do wymagań rodziców, a nie odwrotnie - podkreśla Tomasz Klek z biura prasowego magistratu. - Można podpisywać umowy np. od 7.15 do 15.15 czy od 8.15 do 16.15. Potwierdziłem to w miejskim wydziale oświaty.

Fot: Maximilian Kielmas (4,5 roku) w "Wesołej Osiemnastce" będzie spędzał osiem godzin dziennie. Wczoraj mama, Aneta Bładyko, odebrała go pół godziny wcześniej


ŹRÓDŁO WIADOMOŚCI
Gazeta Wyborcza - Szczecin


KOMENTARZE


Ten artykuł nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Jeśli chcesz dodać swój komentarz, skorzystaj z formularza ».
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2005-2017. Właścicielem serwisu jest Atrax Krzysztof Kołakowski.
Wykonanie portalu: Crazybeaver.net